Dlaczego zaprzestanę noszenia tipsów.

Jakiś czas temu postanowiłam, że spróbuję nosić tipsy. Przemawiało za tym kilka aspektów, a mianowicie: moje naturalne paznokcie same z siebie są łamliwe, zbyt dobrze znam siebie żeby wiedzieć, że nie jestem w stanie ich pielęgnować nie wiadomo jak często bo dla mnie to strata czasu (tak samo jak oglądanie TV i parę innych rzeczy) więc efekt był już od dawna dość kiepski. Poza tym w dzieciństwie obgryzałam paznokcie i moja płytka paznokcia jest brzydka jeśli jest krótko obcięta. Pomyślałam, że warto spróboać. Jeśli ktoś od razu wyobraził sobie mnie noszącą długie różowe szpony to spieszę poinformować, że jedyny rodzaj tipsów jaki zagościł na moich palcach to tak zwany french, krótki, bez żadnych błyszczących dodatków (z zatopioną na stałe białą, frenchową końcówką). Jeśli ktoś nadal nie wie jak to wygląda, to można znaleźć w grafikach google pod hasłem french. Wypróbowałam zarówno paznokcie żelowe jak i akrylowe.

Byłam bardzo zadowolona z tipsów i muszę przyznać, że dla mnie to dość wygodna opcja. Nie dość, że paznokciami się nie trzeba zajmować, tylko raz na trzy tygodnie wydać ok 80zł, to po prostu ładnie to wygląda. Niestety znalazło się jakieś "ale". Po trzech miesiącach noszenia sztucznych paznokci i po kolejnym już uzupełnieniu uświadomiłam sobie, że płytka mojego naturalnego paznokcia jest odbarwiona i wypiłowana zbyt mocno w wielu miejscach przez co jest nierówna i tym bardziej zniszczona. Poza tym kosmetyczki w 100% przypadków nie używały żadnych środków ostrożności (nie miały sterylnych frezarek, pilniczków, gąbek, pędzelków), a wiadomo, że przy piłowaniu może komuś polecieć krew... a, że na tipsy różni ludzie przychodzą to zarazić się jakimś paskudztwem nie jest trudno.

Tak więc wniosek jest jeden - jeśli chce się do końca życia nosić tipsy bo naturalna płytka będzie tak zniszczona, że nie będzie się do niczego innego nadawać to droga wolna. Ja spróbowałam, widzę czym to grozi i własnego błędu powtarzać nie będę.


Komentarze do notki “Dlaczego zaprzestanę noszenia tipsów.”

  1. Ika 

    Wow… 80 zł co trzy tygodnie %-) Masakra.

  2. Scarab 

    Nie macie na co marnować pieniedzy … :|

  3. Riddle 

    Jakieś rady na poprawienie jakości płytki? Miałem nerwowe dzieciństwo. ;)

  4. stałyczytaczrssowy 

    @Ika & Scarab – ponoć w IT się dobrze zarabia ;) poza tym świetny wybór, french to jedyny i słuszny rodzaj, który wygląda w miarę elegancko :) no i zawsze możesz poszukać kosmetyczki, która stosuje się do środków ostrożności.. pozdr.

  5. Zbigniew Czernik 

    Eee tam, ja uważam, że naturalne jest najładniejsze – wystarczy tylko nie obgryzać :)

  6. Ika 

    Popieram… natura górą :-)

  7. stałyczytaczrssowy 

    ależ oczywiście, że natura górą ale jeżeli nie natura to tylko french :P

  8. Ika 

    stałyczytaczrssowy: Za 80 zł trochę plastiku na paznokcie? Po co?

  9. stałyczytaczrssowy 

    ja nie mam pojęcia bom facet więc to pytanie nie do mnie :) sam bym sobie takiego ustrojstwa na paznokcie nigdy zamontować nie dał ;) no ale skoro panie widzą w tym coś godnego zainteresowania to co poradzić..

  10. sparrow 

    To wszystko zależy od tego czy to robiła stylistka czy „stylistka”. Moja żona zajmuje się zawodowo paznokciami i jeżeli są umiejętnie robione to można je nosić latami. Jeżeli zamiast zainwestować w porządny sprzęt pseudo kosmetyczki jadą po 50 klientek tym samym najtańszym pilnikiem to nic dziwnego, że paznokcie i palce są poranione i przepiłowane, nie mówiąc już o tym, że wtedy bardzo łatwo załapać grzybicę. Tak, nasłuchałem się trochę i wiem o czym mówię :) Jakby ktoś był zainteresowany to może obejrzeć prace: KamiNails

  11. Ika 

    A jak się z czymś takim obiera ziemniaki? ;->

  12. sparrow 

    @ika: ziemniaki jak ziemniaki, ale spróbuj się podetrzeć ;)

  13. Ika 

    ROTFL :-D
    A tak btw, skoro już blisko tematu jesteśmy… Ciekawe jak one sobie radzą z robieniem sobie dobrze, to musi być wyższa szkoła jazdy %-)

  14. sparrow 

    Obejrzyj jakiś film dla dorosłych to będziesz miała odpowiedź :P

  15. maoam 

    Ika, człowiek uczy się na błędach. W tym przypadku potknięcia bolą bardziej trochę… ;-)

  16. Riddle 

    A ja nadal nie wiem jak dbać o paluchy. :D

  17. Ika 

    Riddle: w moim przypadku najlepiej się sprawdza nicnierobienie ;-)

  18. Jezuch 

    No, ja się przerzuciłem z paznokci na skórki. Chyba działa ;)

  19. maoam 

    Riddle, może spróbuj jakaś odżywkę? One ponoć wzmacniają i odbudowują. Ogólnie to płytka martwa jest… Trzeba czekać aż odrosną i o tą część rosnącą dbać.

    Ja piłuję co jakiś czas i skórki obcinam. A jeśli pomaluję to mam takie dziwne uczucie niedotlenienie. No cóż, może paznokciami oddycham ;-)

    A 80zł za nic w świecie bym nie wydała. Jednorazowo, tym bardziej raz na miesiąc.

  20. Ika 

    maoam: To dziwne uczucie „niedotlenienia” też miałam, jak raz pomalowałam paznokcie, jakieś wieki temu ;-)

    Riddle: Są też jakieś specyfiki do łykania na piękne paznokcie, chyba ze skrzypem czy inną pokrzywą.

  21. Riddle 

    O, jakie pomocne i proste jednocześnie odpowiedzi. Odżywka i witaminki. Dzięki, will spróbować. :)

  22. maoam 

    Skrzypowita ;D Na włosy i paznokcie. Łykam, ale nie widzę skutków. I kremy do rąk. Są takie ze specyfikami na paznokcie. :)

  23. Ika 

    maoam: jak ja się biorę za takie specyfiki to potem mogę pazurami śrubki odkręcac ;-)

  24. maoam 

    Ika, to ja robię zębami. ;-)

  25. Riddle 

    Aż mnie ciary przeszły. Przestańcie. ^^

  26. Ika 

    maoam: Zębami to ja już nie ryzykuję... jednak dentysta droższy nawet od tipsów u kosmetyczki ;-)

  27. maoam 

    Ja lubię do dentysty chodzić. I chodzę częściej od kiedy mam u mojej Pani Dentystki zniżkę – „w służbie zdrowia musimy się wspierać” ;D

  28. Ika 

    No ale mimo wszystko, zęby nie odrastają jak paznokcie, chyba że jest się nutrią ;-)

  29. maoam 

    Jeszcze wszystko przed nami. O przeszczepianiu zawiązków zębów czytałam ostatnio. Ale to już chyba nie dotyczy paznokci… :)

  30. Ania 

    Co do wcześniejszych pytań, to pragnę wam powiedzieć, że z tymi plastikami, sztucznymi paznokciami tudzież tipsami wszystko robi się w ten sam sposób jak bez nich. Moje tipsy nie miały nie wiadomo jakiej długości, bo kazałam sobie robić najkrótsze możliwe :)
    Wiecie… praca przynajmniej 8h dziennie na klawiaturze z długimi pazurami to nie przelewki :P

  31. Jezuch 

    Heheh, moja poprzednia klawiatura była cała poorana… [tak, nie chciało mi się obcinać ;)]

  32. Ania 

    A co do tematu paznokci to ja NIGDY nie potrafiłam i nadal nie potrafię zrozumieć jak można zrobić sobie przebarwienia paznokciami na matrycy… nie potrafię sobie tego wyobrazić! To musi być straszne i traumatyczne ;<

  33. Ika 

    Ania: Co do pisania na klawiaturze, to u mnie w biurze „blondynki” mają długie tipsy i jakoś sobie radzą %-)

  34. Ania 

    Też jestem blondynką... tylko ciemną :P I jakoś sobie radzę (jeszcze mam akryl na pazurach). Ale po prostu wolę pisać opuszkami palców. A szef stwierdził, że jak piszę to „tak jakoś szeleści” o_O

  35. Ika 

    Ale mnie chodziło o blondynki w sensie koloru włosów, tylko w sensie myślenia ;-)

  36. Ania 

    A to wiesz, ja sama siebie oceniać nie mogę xD

  37. KamiNails 

    Tak sobie czytam i czytam i wiecie co? Smutne jest, że są właśnie takie panie, które nie mają pojęcia o tym za co się biorą, psują reputację o stylizacji paznokci i rynek.
    Stylizacja paznokci to nie takie proste jak by się zdawało, jedno szkolenie nie wystarczy. Trzeba stale podnosić swoje kwalifikacje i to u najlepszych. Poza godzinami mozolnych ćwiczeń i dużą praktyką najważniejsza jest pasja, z której zrodził się ten zawód, a nie z chęci czysto zarobkowej.
    Wiele jest nieprofesjonalnych szkoleń w Polsce, ponieważ są luki prawne i praktycznie nikt tego nie kontroluje. Szkolenia są na niskim poziomie i kursanci, którzy kończą takie kursy i tak nie posiadają wielu ważnych wiadomości niezbędnych w tym zawodzie.
    Mało się mówi o higienie i tu mała przestroga dla klientek, które odwiedzają takie zakłady piękności. Zwracajcie uwagę czy pani stylistka używa dla każdej klientki świeży pilnik, czy metalowe narzędzia, których używa po każdej klientce są dezynfekowane w wanienkach do tego przeznaczonych, lub od razu są sterylizowane. Przed każdym zabiegiem stylistka powinna zakładać świeże rękawiczki, lub uważnie dezynfekować swoje ręce. Należy też odkazić ręce klientki, aby przypadkiem podczas zranienia nie dostały się żadne bakterie. Ważne jest też miejsce pracy, dezynfekowane każdorazowo bo klientce. Dobra stylistka wie, jak odpowiednio przygotować pilnik i jak nim pracować aby nie ranić skórek klientki. Oczywiście to się czasem zdarza, ale powinno być raczej rzadkością niż rzeczą normalną. Podczas zabiegu w żaden sposób nie wolno doprowadzić do przepiłowania naturalnej płytki. Jeśli do tego dochodzi to wyraźna wskazówka o braku kompetencji pani, która siedzi po drugiej stronie stolika. Paznokcie wykonane u stylistki mają upiększać naszą dłoń, być naszym luksusem i wygodą. Moje klientki noszą już od 2 lat żelowe lub akrylowe pazurki, nie robią żadnych przerw i w każdej chwili gdyby tylko chciały powrócić do swoich naturalnych paznokci, po zdjęciu masy powinny wyglądać tak jak przed nałożeniem. Musimy się jednak liczyć, że będą być może bardziej wrażliwe, dopóki keratyna nie utwardzi się, a my musimy się nauczyć znów ostrożniej z nimi postępować...

    Zawierzcie tylko profesjonalistkom.

  38. Ania 

    Gdybym wiedziała, że zawsze będę mogła robić paznokcie u jednej stylistki i miałabym do niej zaufanie to byłaby inna sprawa… ale mam dość eksperymentów, bo zanim znajdę odpowiednią stylistkę to moje naturlane paznokcie będą w koszmrnym stanie… niestety.

  39. po-rny 

    IMHO tipsy to nie jest dobry pomysł – osłabiają dodatkowo i tak już słabe paznokcie (bo jednak osoby, które mają mocne paznokcie nie mają powodu, żeby sobie tipsy zakładać) – już lepiej krótkie, ale zadbane i własne :-)

  40. Aguś 

    Aniu, kup zwykłą utwardzającą odżywkę w Rossmanie… + wszystkie potrzebne pierdoły, zrób raz a porządnie pazury i juz :))
    bomba ;P nie poznałabyś moich paznokci :)))

  41. Ania 

    Mhm, tak jakbym wczoraj się urodziła i od wczoraj oglądała swoje paznokcie…

  42. Hexe 

    Jak tak dalej pójdzie, to będę na tyle zdesperowana, że się po jakoweś tipsy do stylistki wybiorę. Moje naturalne niestety łatwo się strzępią i łamią, a nie cierpię mieć paznokci obciętych zupełnie na krótko (choć z drugiej strony, te maszkarowate pazury tipsowe spotykane gdzieniegdzie u niektórych panienek po prostu przerażają). Anyway, ktoś poleci dobry salon we Wrocławiu :))?

  43. Ania 

    Hex, może spróbuj tak jak ja będę robić teraz i najpierw idź zapytaj kosmetyczki o zabiegi na paznokcie, co stosować, jak stosować, kiedy stosować. Może same kosmetyczki będą w stanie coś zaradzić...
    Ja mam nadzieję, że coś z moimi uczynię ku zdatności jeszcze :)

  44. Kasia Rogowska 

    @Ania: A próbowałaś zadbać o pazurki od strony diety? Galeretki i te sprawy + preparaty witaminowo-krzemowo-skrzypowe-etc. Podobno genialnie działa też moczenie paznokci w rozgrzanej oliwie. Ja tam jestem zwolenniczką zasady, że to co szwankuje w organizmie, należy naprawiać „od środka” :)

  45. blue 

    kurcze… mi tam tipsy zawsze zlatywaly z paznokci po 10 minutach od zaczecia stukania na klawiaturze o_O

  46. TYSKA 

    PANI KAMI MA RACJE JEST TYLE BEZNADZIEJNYCH DZIWCZCZYN KTORE BIORA SIE Z ROBIENIE TIPSOW TAK NAPRAWDE NIC O TYM NIEWIEDZAC.SAMA JESTEM PO KURSIE I NIECZUJE SIE JESZCZE MOCNA W TYM CO ROBIE I SAMA WEM ZE MUSZE PRZEJSC JESZCZE PARE KURSÓW.OSOBISCIE MYSLE ZE GDY TIPSY SA PRAWIDLOWO ZROBIONE OD PODSTAWY NIEPOWINNY NISZCZYCYTKI PAZNOKCIA PANIKAMI MA RACJE.JA OSOBISCIE TIPSY SOBIE SCIAGAM I MOJE PAZNOKCIE NIE SA ZNIEKSZTALCONE.NIEKTORY DZIOŁSZKI ROBIA BŁAD PRZY ZDEJMOWANIU TIPSÓW NIEODRYWAJCIE ICH BO TO GLANCIE BALI JAK CO TO JUZ SPILUJCIE TYM PILNICZKIEM CO DOSTANIECIE OD KOSMETYCZYKI TO JEST MNIEJ BOLESNE I PAZNOKIEC MIEJ CIERPI TYLKO NIE TAK ZE SPILUJECIE CALA PLYTKE TYLKO ŻEL!!!POZDRO

  47. Cezary 

    Zacząłem mieć uogólnioną tezę, że jak ktoś więcej pracuje z komputerem, np. programuje, to więcej dba o paznokcie które tak często klepią w klawiaturę. Ja np. oprócz maksymalnego ścięcia mnóstwo czasu poświęcam na osiągnięcie idealnej, symetrycznej krzywizny.

  48. Ja 

    Ja właśnie po raz pierwszy w życiu zrobiłam sztuczne paznokcie (metodą na formie, bez tipsa), i choć kazałam je skrócić maksymalnie (wyglądają dzięki temu jak naturalne) bardzo źle mi się w nich pisze na klawiaturze, a że programuję - jest to problemem. Chyba muszę je skrócić całkiem, żeby nie wystawały ani trochę poza opuszek.

Zostaw odpowiedź